Wakacje we Włoszech bez plażingu? Planując urlop we Włoszech weź pod uwagę temperatury jakie tam panują. Zwiedzanie w 40-stopniowym upale może sprawić, że wakacyjny plan legnie w gruzach, a członkowie rodziny okrzykną Cię tyranem.

Na zwiedzanie do Włoch warto jechać wczesną wiosną lub jesienią. Wtedy temperatury są dla nas optymalne. Zwłaszcza jeśli planujecie podróż z dzieciakami.

Inne temperatury panują na Północy Włoch w Turynie i Mediolanie – gdzie w słońcu jest po prostu gorąco. Co prawda wokół miasta są parki, na ulicach fontanny z pitną wodą i fontanny w ogole, ale nagrzany asfalt czy kostka brukowa nie sprzyjają zwiedzaniu.

Wysoko w Alpach bywa gorąco, ale noce mogą być chłodne. Częściej zdarza się tu deszcz,a temperatura jest na pewno niższa niż w innych miejscach w Italii.

Toskania zachwyca, sporo tu zieleni i jest gdzie się schować, ale w toskańskich miastach żar leje się z nieba. We Florencji, która dookoła otoczona jest wzgórzami, jest wyjątkowo gorąco. Tak jakby cały gorąc wlał się we florencki lej i tam zatrzymał. Ciężko oddawać się zwiedzaniu, gdy temperatura latem mocno przekracza 40 stopni. Brak wiatru, skwar… może być ciężko. Florencję zdecydowanie polecamy w innej porze roku.

Siena jest nieco przyjaźniejsza dla turystów – budynki są blisko siebie, na brukowanych ulicach sporo cienia i zwiedza się lepiej.

Wenecja to woda, dużo wody, ale i spora wilgotność, która wzmaga odczuwalną wysoką temperaturę. W Wenecji jest duszno, latem ciężko złapać oddech, zwłaszcza kiedy słupek rtęci wskazuje 45 stopni C, a wilgotność dochodzi do 80 proc.

Jeśli więc planujesz lato we Włoszech, weź pod uwagę wszystkie czynniki. Być może zamiast zwiedzania dla Ciebie i rodziny lepszym rozwiązaniem będzie kemping nad morzem, albo w Alpach nad rzeką? Nie z samej architektury Włochy zbudowane…

Zapraszamy do obejrzenia galerii z wakacyjnej podróży po Włoszech od Alpejskiego Lanzo, przez Turyn, Florencję i okolice, po Sienę i w drodze powrotnej – Wenecję.